Piękna wyprawa — Toubkal, Dadès, Marrakesz i Sahara to klasyczna marokańska czwórka, ale robiona z prawdziwym zacięciem podróżniczym. Oto tekst na stronę:
Maroko — od szczytu do pustyni
Maroko to kraj, który atakuje wszystkie zmysły jednocześnie. Zapachy przypraw na soukach, kolory tkanin na straganach, hałas mediny i cisza, która czeka kilkaset kilometrów dalej — na Saharze.
Dżebel Toubkal, najwyższy szczyt Afryki Północnej, wznosi się na 4167 m n.p.m. Droga na szczyt prowadzi przez berberyjskie wioski, gdzie czas płynie inaczej. Z góry widać wszystko — i Atlaski horyzont, i własną małość wobec tej przestrzeni.
Wąwóz Dadès — jeden z najbardziej dramatycznych krajobrazów kontynentu. Czerwone skały wyrzeźbione przez rzekę tworzą formacje, które wyglądają jak kulisy do filmów science fiction. Droga przez wąwóz kręci się i wznosi, a za każdym zakrętem czeka nowy widok.
Marrakesz to osobny świat. Plac Dżemaa el-Fna o zmierzchu zamienia się w największy teatr uliczny na świecie — akrobaci, muzycy, gawędziarze i kłęby dymu z grillowanych kebabów.
A potem Sahara. Pierwsze wydmy pojawiają się nieoczekiwanie — i nic, co widziałeś wcześniej, nie przygotowuje Cię na tę ciszę.





































