Podróż przez północną Normandię rozpoczęła się od monumentalnego Mont-Saint-Michel, a dalej prowadziła przez klify Étretat i klimatyczny port w Honfleur. Surowe wybrzeże, spokojne plaże i światło odbijające się w wodzie tworzyły kadry, które trudno zapomnieć.
W Bretanii zachwyciły nas średniowieczne uliczki Dinan, portowy klimat Saint-Malo i dzika linia brzegowa wokół Perros-Guirec. Wiatr, ocean i surowe skały tworzyły zupełnie inny rytm podróży – bardziej pierwotny, spokojny i prawdziwy.
Na koniec dolina Loary i jej niezwykłe zamki: elegancki Château de Chambord, malowniczy Château de Chenonceau i królewski Château de Amboise. To była podróż pełna kontrastów – od dzikiego oceanu po uporządkowane ogrody i architekturę, która wygląda jak wyjęta z bajki.


















































































